Biorąc pod uwagę warsztat i analizę, którą przeprowadziłem, to właśnie ta rzecz wybrzmiała dla mnie jako dźwignia numer jeden na ten etap: prosta aplikacja, która prowadzi kupującego za rękę. Klient końcowy AED kupuje pierwszy raz w życiu, nie zna się i nie chce się znać — pyta „który dla mnie?". Dziś te pytania spadają na Ewę i powtarzają się w kółko.
Dlatego zbudowałem działający prototyp „doboru AED". Zadaje kilka pytań o organizację (typ, liczba osób, środowisko, budżet), na końcu rekomenduje konkretny model i pakiet, a potem kieruje do kontaktu — do Projektu AED i sieci dystrybutorów. Robi trzy rzeczy naraz: prowadzi niezdecydowanego zamiast zostawiać go z katalogiem 50 modeli, kwalifikuje lead (do dystrybutora trafia osoba „ciepła", z gotowym obrazem potrzeby) i odciąża Ewę z powtarzalnej roboty.
Trzyma przy tym naszą zasadę: konwersją jest lead, nie zakup — aplikacja nie sprzedaje, tylko podaje gotowy kontakt do sieci (lead → CAM → najbliższy zaufany dystrybutor). To wciąż działający prototyp, nie wersja produkcyjna — kierunek i dowód. Zbudowałem go, zanim cokolwiek wyceniłem, bo wolę pokazać działający kierunek niż opowiadać o nim na slajdzie.