Dostęp

Wpisz hasło

Materiał poufny — przygotowany dla Integra Medical.

Integra Medical × Unhyped · propozycja

Strona & SEO — propozycja

Założenia, obserwacje i plan działania dla dwóch marek: Integra Medical i Projekt AED.

AutorMarcin Laskowski — Unhyped
Data2026-05-28
DokumentOne-pager

W skrócie: zamiast dwunastu osobnych stron markowych proponuję dwa filary o jasnych rolach — Projekt AED jako edukacyjny hub (góra lejka) i Integra Medical jako sprzedażową stronę B2B (dół lejka). Niżej tłumaczę dlaczego: to bezpieczniejsze, tańsze i lepiej rokuje na najbliższe lata. Z pełnym szacunkiem dla pierwotnego pomysłu — bo cel, który za nim stoi, jest słuszny.


1 / Wstępne założenia

2 / Obserwacje i wątpliwości

Cel jest dobry. Wątpliwość dotyczy drogi do niego — dwanaście osobnych domen niesie ryzyka, które łatwo przeoczyć na starcie. Pełną analizę zebrałem w osobnym dokumencie: strategia domen markowych.

  1. Pierwsze miejsce buduje zaufanie — ale bierze się z siły strony, nie z nazwy domeny. Tu w pełni zgadzam się z intuicją: ludzie ufają temu, co widzą wysoko w Google. Pułapką jest ciche założenie, że samo kupienie zoll.pl daje to pierwsze miejsce — Google podnosi stronę za realną treść i autorytet, nie za pasującą nazwę. Dwanaście cienkich, bliźniaczo podobnych stron Google zwykle kanibalizuje nawzajem; w efekcie pozycjonują się gorzej niż jedna naprawdę dobra — i są przy tym kilkukrotnie droższe w utrzymaniu.

  2. Rynek wyszukiwania przesuwa się w stronę AI. Dziś patrzymy na topowe wyniki Google; za rok, dwa coraz częściej to AI będzie szukać za nas, a ono podaje źródła, które uznaje za wiarygodne, a nie te, które są „na górze". Do tego ludzie pytają AI po ludzku — „jaki defibrylator do szkoły", „obowiązki pracodawcy w zakresie AED" — a na takie pytania odpowiada mocne, merytoryczne miejsce, nie wizytówka jednej marki. Tę obecność w odpowiedziach AI da się już dziś monitorować, więc nie jest to wróżenie z fusów.

  3. Pozycjonując cudzą markę, budujemy nie swój kapitał. Możliwy jest też spór o domeny ze znakiem producenta (ZOLL, Philips) — zakładam, że to da się z nimi dogadać, więc tylko sygnalizuję. Ważniejsze jest co innego: jeśli kiedyś przestaniecie być dystrybutorem danej marki, cała praca i pieniądze włożone w wypozycjonowanie np. zoll.pl zostają po stronie producenta lub następnego dystrybutora — zrobilibyśmy robotę komuś innemu. Przy własnej stronie Integry ten kapitał zawsze zostaje u Was.

3 / Jak to widzę

Zamiast rozpraszać energię na dwanaście domen, budujemy dwie marki o jasno rozdzielonych rolach — to zresztą Wasz własny model, tylko konsekwentnie przełożony na strony.

Projekt AED — popyt, edukacja i przechwytywanie leada. To pierwsza strona, na którą trafia klient końcowy: jak dobrać defibrylator, obowiązki pracodawcy, dotacje (a ~70% decyzji zapada z udziałem środków publicznych), koszt utrzymania w czasie. To ona łapie ruch z Google i z odpowiedzi AI — bo odpowiada na realne pytania — i tu mieści się aplikacja, która pomaga dobrać produkt i odciąża Ewę. Kluczowe: konwersją jest lead, nie zakup. Projekt AED nie sprzedaje (sklep już raz był i świadomie go zamknęliście) — łapie kontakt, także od gorącego, „markowego" kupującego, i podaje go dalej: lead → CAM → najbliższy zaufany dystrybutor, który domyka.

Integra Medical — zaplecze B2B i pozyskiwanie partnerów. Tu nie gramy o ruch w Google — to robota Projektu AED. Integra ma być wiarygodna i konwersyjna dla tych, którzy już Was szukają: partnerów, producentów, sieci. Pokazuje, kim jesteście (importer, 12 marek, polski serwis, ciągłość dostaw) i obsługuje dwa ruchy: portal dla ~5 zaufanych dystrybutorów (wsparcie, nie masowa rekrutacja — sieć się zawęża, nie rośnie) oraz — dziś najbardziej niedoceniona dźwignia — ścieżkę dla firm szkoleniowych: pokazanie ~2000–2500 instruktorom, że mogą odsprzedawać sprzęt (bo dziś „nie wiedzą, że tak można" i karmią konkurencję). To jedyny obszar, w którym i Integra warta jest treści edukacyjnej czy porównywarki — bo to realna sprzedaż, nie wizytówka.

Domeny, które już kupiliście, nie idą do kosza. Pracują jako zabezpieczenie i jako przekierowania na Projekt AED — bo ktoś szukający zoll.pl jest w fazie researchu, a AED i tak złapie nawet gorącą intencję (jako lead). Autorytet tych domen wzmacnia jedno miejsce, zamiast rozcieńczać się na kilkanaście słabych. Jedną z marek możemy później przetestować jako osobną stronę — na danych, nie na starcie.

Od pierwszego dnia. Nie mam jeszcze Waszych danych, więc zamiast zgadywać — od startu adresuję dwa problemy, które sami zidentyfikowaliście: za mało leadów na wejściu i nieszczelne domykanie (nie wiadomo, co dystrybutor zrobił z leadem). Pierwszy to robota Projektu AED; drugi — kwalifikacja i routing leadów, gdzie też pracuje aplikacja.

Na koniec uczciwie o czasie: SEO to maraton — pierwsze efekty liczymy w miesiącach, nie tygodniach. Co ważne, dwie mocne, dobrze rozdzielone marki dochodzą do realnych pozycji szybciej niż dwanaście stron od zera, a do tego są tańsze w budowie i utrzymaniu.

Kolejne kroki

  1. Dziś: zgoda na kierunek i zielone światło — w tym na bezpośredni kontakt i samodzielne przejęcie przeze mnie tematów strony i SEO.
  2. Jutro: robię podsumowanie i przesyłam konkretny plan działania wraz z ofertą.
  3. Po zatwierdzeniu oferty ruszamy. Na start będę potrzebował:
    • Dostęp do Google Search Console — żeby pracować na realnych danych o tym, jak Was dziś znajdują w wyszukiwarce, a nie na zgadywaniu.
    • Zdjęcia każdego produktu — bez nich nie zbudujemy kart produktów ani stron marek.
    • Materiały produktowe — instrukcje, karty katalogowe, schematy; wzbogacają strony i pomagają w widoczności (także w odpowiedziach AI).
    • Testimoniale — dowód społeczny na stronach, które mają konwertować.
    • Case studies / realizacje (Świnoujście, Katowice, Opole, Kędzierzyn) — Wasz najmocniejszy dowód, dziś schowany; wynosimy go na pierwszy plan.
    • Certyfikaty i autoryzacje — sygnał zaufania, kluczowy przy sprzęcie medycznym.
    • Wygrane konkursy (Gazele Biznesu) — wzmacniają wiarygodność marki.

Do potwierdzenia (Jan / Radek)