W skrócie: zamiast dwunastu osobnych stron markowych proponuję dwa filary o jasnych rolach — Projekt AED jako edukacyjny hub (góra lejka) i Integra Medical jako sprzedażową stronę B2B (dół lejka). Niżej tłumaczę dlaczego: to bezpieczniejsze, tańsze i lepiej rokuje na najbliższe lata. Z pełnym szacunkiem dla pierwotnego pomysłu — bo cel, który za nim stoi, jest słuszny.
1 / Wstępne założenia
- Punkt wyjścia: z tego, co przekazał mi Paweł, priorytetem na start — po stronie strony i SEO — są strony markowe (wstępnie pomyślane jako 12 osobnych domen, po jednej na markę). To one miały powstać w pierwszej kolejności. Cel za tym stojący — żeby marki wyświetlały się wysoko w Google i były wiarygodne dla kupujących i dystrybutorów. Ten cel jest słuszny i to od niego wychodzę.
- Stronę i SEO prowadzę jako osobny, równoległy tor — bezpośrednio z Tobą, Janie. Marketing i strona to dwie różne rzeczy, z innym tempem i innym sposobem mierzenia efektów; rozdzielone = szybsze decyzje i jasna odpowiedzialność za wynik.
- Wchodzę ze świeżym spojrzeniem — jestem w temacie od warsztatu, świadomie zanim obrosłem w gotowe założenia. To, co poniżej, widzę jeszcze bez pełnego audytu; potraktuj jako punkt wyjścia do rozmowy.
- Strona to nie kampania — to coś, co pracuje na Was latami. Dlatego warto budować ją tak, żeby dało się ją rozwijać, a nie ciągle łatać.
2 / Obserwacje i wątpliwości
Cel jest dobry. Wątpliwość dotyczy drogi do niego — dwanaście osobnych domen niesie ryzyka, które łatwo przeoczyć na starcie. Pełną analizę zebrałem w osobnym dokumencie: strategia domen markowych.
Pierwsze miejsce buduje zaufanie — ale bierze się z siły strony, nie z nazwy domeny. Tu w pełni zgadzam się z intuicją: ludzie ufają temu, co widzą wysoko w Google. Pułapką jest ciche założenie, że samo kupienie
zoll.pldaje to pierwsze miejsce — Google podnosi stronę za realną treść i autorytet, nie za pasującą nazwę. Dwanaście cienkich, bliźniaczo podobnych stron Google zwykle kanibalizuje nawzajem; w efekcie pozycjonują się gorzej niż jedna naprawdę dobra — i są przy tym kilkukrotnie droższe w utrzymaniu.Rynek wyszukiwania przesuwa się w stronę AI. Dziś patrzymy na topowe wyniki Google; za rok, dwa coraz częściej to AI będzie szukać za nas, a ono podaje źródła, które uznaje za wiarygodne, a nie te, które są „na górze". Do tego ludzie pytają AI po ludzku — „jaki defibrylator do szkoły", „obowiązki pracodawcy w zakresie AED" — a na takie pytania odpowiada mocne, merytoryczne miejsce, nie wizytówka jednej marki. Tę obecność w odpowiedziach AI da się już dziś monitorować, więc nie jest to wróżenie z fusów.
Pozycjonując cudzą markę, budujemy nie swój kapitał. Możliwy jest też spór o domeny ze znakiem producenta (ZOLL, Philips) — zakładam, że to da się z nimi dogadać, więc tylko sygnalizuję. Ważniejsze jest co innego: jeśli kiedyś przestaniecie być dystrybutorem danej marki, cała praca i pieniądze włożone w wypozycjonowanie np.
zoll.plzostają po stronie producenta lub następnego dystrybutora — zrobilibyśmy robotę komuś innemu. Przy własnej stronie Integry ten kapitał zawsze zostaje u Was.
3 / Jak to widzę
Zamiast rozpraszać energię na dwanaście domen, budujemy dwie marki o jasno rozdzielonych rolach — to zresztą Wasz własny model, tylko konsekwentnie przełożony na strony.
Projekt AED — popyt, edukacja i przechwytywanie leada. To pierwsza strona, na którą trafia klient końcowy: jak dobrać defibrylator, obowiązki pracodawcy, dotacje (a ~70% decyzji zapada z udziałem środków publicznych), koszt utrzymania w czasie. To ona łapie ruch z Google i z odpowiedzi AI — bo odpowiada na realne pytania — i tu mieści się aplikacja, która pomaga dobrać produkt i odciąża Ewę. Kluczowe: konwersją jest lead, nie zakup. Projekt AED nie sprzedaje (sklep już raz był i świadomie go zamknęliście) — łapie kontakt, także od gorącego, „markowego" kupującego, i podaje go dalej: lead → CAM → najbliższy zaufany dystrybutor, który domyka.
Integra Medical — zaplecze B2B i pozyskiwanie partnerów. Tu nie gramy o ruch w Google — to robota Projektu AED. Integra ma być wiarygodna i konwersyjna dla tych, którzy już Was szukają: partnerów, producentów, sieci. Pokazuje, kim jesteście (importer, 12 marek, polski serwis, ciągłość dostaw) i obsługuje dwa ruchy: portal dla ~5 zaufanych dystrybutorów (wsparcie, nie masowa rekrutacja — sieć się zawęża, nie rośnie) oraz — dziś najbardziej niedoceniona dźwignia — ścieżkę dla firm szkoleniowych: pokazanie ~2000–2500 instruktorom, że mogą odsprzedawać sprzęt (bo dziś „nie wiedzą, że tak można" i karmią konkurencję). To jedyny obszar, w którym i Integra warta jest treści edukacyjnej czy porównywarki — bo to realna sprzedaż, nie wizytówka.
Domeny, które już kupiliście, nie idą do kosza. Pracują jako zabezpieczenie i jako przekierowania na Projekt AED — bo ktoś szukający zoll.pl jest w fazie researchu, a AED i tak złapie nawet gorącą intencję (jako lead). Autorytet tych domen wzmacnia jedno miejsce, zamiast rozcieńczać się na kilkanaście słabych. Jedną z marek możemy później przetestować jako osobną stronę — na danych, nie na starcie.
Od pierwszego dnia. Nie mam jeszcze Waszych danych, więc zamiast zgadywać — od startu adresuję dwa problemy, które sami zidentyfikowaliście: za mało leadów na wejściu i nieszczelne domykanie (nie wiadomo, co dystrybutor zrobił z leadem). Pierwszy to robota Projektu AED; drugi — kwalifikacja i routing leadów, gdzie też pracuje aplikacja.
Na koniec uczciwie o czasie: SEO to maraton — pierwsze efekty liczymy w miesiącach, nie tygodniach. Co ważne, dwie mocne, dobrze rozdzielone marki dochodzą do realnych pozycji szybciej niż dwanaście stron od zera, a do tego są tańsze w budowie i utrzymaniu.
Kolejne kroki
- Dziś: zgoda na kierunek i zielone światło — w tym na bezpośredni kontakt i samodzielne przejęcie przeze mnie tematów strony i SEO.
- Jutro: robię podsumowanie i przesyłam konkretny plan działania wraz z ofertą.
- Po zatwierdzeniu oferty ruszamy. Na start będę potrzebował:
- Dostęp do Google Search Console — żeby pracować na realnych danych o tym, jak Was dziś znajdują w wyszukiwarce, a nie na zgadywaniu.
- Zdjęcia każdego produktu — bez nich nie zbudujemy kart produktów ani stron marek.
- Materiały produktowe — instrukcje, karty katalogowe, schematy; wzbogacają strony i pomagają w widoczności (także w odpowiedziach AI).
- Testimoniale — dowód społeczny na stronach, które mają konwertować.
- Case studies / realizacje (Świnoujście, Katowice, Opole, Kędzierzyn) — Wasz najmocniejszy dowód, dziś schowany; wynosimy go na pierwszy plan.
- Certyfikaty i autoryzacje — sygnał zaufania, kluczowy przy sprzęcie medycznym.
- Wygrane konkursy (Gazele Biznesu) — wzmacniają wiarygodność marki.
Do potwierdzenia (Jan / Radek)
- Które z 12 marek są na wyłączność? (przesądza, jak mocno inwestować w treści markowe i jakie jest ryzyko domen)
- Przychód powtarzalny (baterie, elektrody, serwis, szkolenia w 10 lat) — kto go zbiera: Integra, dystrybutor czy Projekt AED?
- Kanał firm szkoleniowych — to już przyjęta strategia, czy kierunek w walidacji? (ile pod to budować)